Tak wiele słów
Tak wiele słów chciałbym Ci powiedzieć
Lecz każde do głowy przychodzące
Wydaje się zbyt banalne, zbyt proste
Tak wiele rzeczy chce Ci powiedzieć
Lecz słów mi braknie i tylko jedno
W głowie tkwi Tęsknie – Pragnę
Proszę cię stań się woda życia
Jak zagubiony na pustyni wody,
Tak ja Ciebie pragnę
Stań mi się wiatrem
Co do właściwego portu mnie zabierze
Stań się tchnieniem Boga, co życie daje
Wznieś mnie do gwiazd najjaśniejszych
Pozwól mi nieba sięgnąć
Niech Twe ramie wsparte na mym boku
Stanie się pomostem do wspólnego szczęścia
Głos Twój niech pozostaje śpiewem Syreny
Pieśnią, co zapomnienie i zatracenie daje
Smak Twych ust niech miodem pozostaje
Błysk Twych źrenic niech słońce przyćmiewa
A ich piękno gwiazdy całunem wstydu okryje
Dotyk Twój niczym dotyk Boga
Uśmiech Twój koi zmęczone oczy
Tak wiele słów a tak niewiele mówią
Tak wiele słów a i tak nie mówią tego, co pragną